wiadomosci
publicystyka
kultura
imprezy
gielda
turystka
umowy
handel
zaproszenia
wersja ukraińska
wersja językowa
 
 
REJESTRACJA | Razem w Europie | Wyszukiwanie partnerów | REKLAMA | O NAS | KONTAKT 
  Turystyka
 
 
Karpaty I

Na terytorium Ukrainy znajdują się Karpaty Wschodnie, rozciągające się od Przełęczy Łupkowskiej w Polsce do przełęczy Predeal w Rumunii. Jest to największy w Europie Środkowo-Wschodniej łańcuch górski. Zajmowany przez nie obszar jest znacznie większy od drugich w kolejności Gór Krymskich, jednak nie przekracza on 5% całkowitej powierzchni kraju. Karpaty ukraińskie zbudowane są ze skał osadowych - piaskowca, wapienia i łupków krystalicznych.

W skład ukraińskich Karpat Wschodnich wchodzą trzy zasadnicze pasma - od północnego zachodu na południowy wschód: Bieszczady Wschodnie, Gorgany i Czornohora, różniące się wyraźnie krajobrazem. Innymi znaczniejszymi jednostkami są: Połonina Riwna, Borżawa, Połonina Krasna i Świdoweć po stronie zakarpackiej oraz Beskidy Pokucko-Bukowińskie i Połoniny Hryniawskie po stronie galicyjskiej (i bukowińskiej), a także Karpaty Marmaroskie (których grzbietem biegnie granica z Rumunią).

Główny grzbiet Karpat przebiega od Przełęczy Użockiej na granicy z Polską do wierzchołka Stoha na granicy rumuńskiej; przed I wojną światową biegła nim granica Austrii i Węgier, w latach 1920-1938 - granica polsko-czechosłowacka, a następnie (krótko) - polsko-węgierska.

Ukraińskie Karpaty przyciągają polskich turystów pięknymi krajobrazami w dużej części niezniszczone jeszcze przez cywilizację, wciąż niewielka liczba przyjezdnych, brakem szlaków i możliwością biwakowania gdzie się chce, niedostępnością map, szansą przeżycia prawdziwej przygody, o którą w Polsce coraz trudniej. A do tego życzliwość miejscowych mieszkańców i możliwość pobytu w miejscach, które jeszcze 12 lat temu były niedostępne, nawet dla przybyszów z krajów demokracji ludowej.

Krótki opis pasm

Bieszczady Wschodnie

Biegną one wzdłuż głównego grzbietu Karpat od Przeł. Użockiej do Przeł. Wyszkowskiej (Toruńskiej). Najwyższym szczytem jest Pikuj (1405). Główny grzbiet przebiega w południowej części Bieszczadów Wschodnich i dominują na nim krajobrazy połoninne. Natomiast w części północnej, gdzie dominuje pasmo Beskidów Skolskich, przeważają lasy, a w rzeźbie terenu - długie i kręte doliny (łatwo się w nich zgubić).

W Bieszczady Wschodnie można dojechać linią kolejową Lwów - Mukaczewo (przez Stryj), która przecina je mniej więcej w połowie, lub też Lwów - Użhorod (przez Użok) na ich północno-zachodnim krańcu. Ruch jest dużo większy na tej pierwszej. Pociągi podmiejskie kursują między stacjami Stryj - Skole - Ławoczne - Mukaczewo, Lwów - Sambir - Sianky i Użhorod - Wołosianka - Sianky.

Mniej więcej wzdłuż obu linii kolejowych przebiegają szosy prowadzące ze Lwowa na Zakarpacie (większy ruch na szosie do Mukaczewa - kursuje tędy większość autobusów odjeżdżających ze Lwowa). Sieć dróg uzupełniają: szosa Dolyna - Miżhirie przez Przeł. Wyszkowską oraz drogi Nyżni Worota (szosa Lwów - Mukaczewo) - Wołoweć - Miżhirie i Wołosianka Zakarpacka (szosa Lwów - Użhorod) - Pidpolozzia (szosa Lwów - Mukaczewo). Głównymi węzłami autobusowymi w podróży w Bieszczady Wschodnie są: Stryj, Skole, Dolyna, Wołoweć, Swalawa, Miżhirie i Chust.

Połonina Równa

Połonina Riwna leży na południowy wschód od głównego grzbietu Bieszczadów Wschodnich. Jest ona pasmem połoninnym, którego główną część stanowi rozległy płaskowyż z kulminacją Wysokiego (1482), od którego odchodzą ramiona Holicy i Ostrej Hory. Poza górnymi partiami, zbocza porośnięte są lasami.

Komunikację zapewniają linie kolejowe jak w przypadku Bieszczadów Wschodnich, połączone szosą Pereczyn - Polana - Swalawa (kilka autobusów dziennie). Głównymi węzłami autobusowymi, z których można się dostać w Połoninę Równą są Użhorod, Pereczyn i (w mniejszym stopniu) Swalawa. Nie należy się nastawiać na możliwość podróży szosą Pidpolozzia - Wołosianka (co najwyżej do Zdeniowej).

Borżawa

Borżawa (lub Połonina Borżawa) położona jest na południe od Bieszczadów Wschodnich, a na południowy wschód od Połoniny Riwnej. Spośród sąsiednich pasm wyróżnia ją krajobraz o charakterze częściowo wysokogórskim (w wyższych partiach), ze stożkowymi wierzchołkami. Jej najwyższy wierzchołek to Stih (Stohy, 1679). Duża część terenu jest całkowicie odkryta, natomiast niżej zbocza są zalesione.

W Borżawę można się dostać szosami Swalawa - Dowhe - Chust / Irszawa oraz Nyżni Worota - Wołoweć - Miżhirie - Chust. Najbliższe stacje kolejowe to Wołoweć, Swalawa i Chust. Główne węzły autobusowe zapewniające dojazd w Borżawę to Chust, Miżhirie, Dowhe, Swalawa i Wołoweć; kilka autobusów dociera do Bereznyków i Lysyczowa.

Gorgany

Główny grzbiet Gorganów przebiega od Przeł. Wyszkowskiej przez Popadię, Sywulę, Bratkowską do Przeł. Jabłonickiej (Tatarskiej). Na północny wschód od niego położone są pomniejsze pasma, z których najważniejsze to Arszyca i grupa Doboszanki. Do grupy Popadii natomiast zaliczane są masywy leżące między głównym grzbietem a Połoniną Krasną - z Piskonią i Strimbą. Najwyższy szczyt to Sywula (1836).

Gorgany są prawie w całości zalesione lub porośnięte kosówką, w której ścieżkę niekiedy trudno zlokalizować, a przedzieranie się przez nią bywa trudne. Odkryte są jedynie szczyty (i to nie wszystkie), a większe obszary - głównie na Arszycy, Bratkowskiej, Połoninie Długiej i w grupie Doboszanki.

Gorgany są pasmem rozległym, stąd też istnieje wiele możliwości dojazdu. Jedyna linia kolejowa to Lwów - Rachów, od której w Delatyniu odchodzi łącznik do Kołomyi na linii Lwów - Czerniowce. Pociągi podmiejskie kursują między Rachowem a Iwano-Frankowskiem i Kołomyją.

Od strony zakarpackiej głównymi drogami są: Chust - Miżhirie (- Dolyna), Chust - Synewirska Polana (z łącznikiem do Miżhiria), Tereswa - Uść-Czorna i Chust - Jasinia (- Nadwórna). Główne węzły komunikacji autobusowej to Miżhirie, Kołoczawa, Chust, Tiaczów, Uść-Czorna, Jasinia; autobusy dojeżdżają do Synewirskiej Polany i za Uść-Czorną. Do Chustu (a najdalej - do Sołotwyna) można dojechać pociągiem ze Lwowa przez Stryj lub podmiejskim.

Od strony galicyjskiej komunikacja autobusowa działa na drogach Iwano-Frankowsk - Nadwórna - Jasinia, Nadwórna - Bystrycia (Rafajłowa), Dolina - Miżhirie, Kałusz - Dolina, Kałusz - Perehinśke - Osmołoda, Iwano-Frankowsk - Maniawa / Jabluńka. Główne węzły komunikacyjne to: Iwano-Frankowsk, Nadwórna, Jaremcze, Kałusz, Dolina. Na trasie Iwano-Frankowsk - Jaremcze - Worochta kursują prywatne busy.

Połonina Krasna

Połonina Krasna leży na południe od grup Popadii i Busztuła w Gorganach. Jej krajobraz jest połoninny, ale stoki są zalesione w większym stopniu niż w sąsiednim Świdowcu. Od głównego grzbietu odchodzą na południe trzy długie ramiona. Najwyższym wierzchołkiem jest Gropa (1568).

Autobusy kursują do Kołoczawy i drogą Tereswa - Uść-Czorna - Komsomolsk (Niemiecka Mokra) , a także z Tiaczowa i Chustu do wsi u południowego podnóża pasma.

Świdowiec

Pasmo Świdowca rozciąga się z północnego zachodu na południowy wschód, na południe od Połoniny Czarnej w Gorganach, a na przedłużeniu linii Pip Iwan - Petros. Główny grzbiet prowadzi z Bliźnicy (najwyższy szczyt, 1883) przez Tatulską i Podpulę do Berliaski. Na południe odchodzą odeń długie ramiona, w dużej części odsłonięte i z wyraźnymi ścieżkami. Niższe partie są porośnięte lasem. Jest to jedno z najbardziej malowniczych pasm w ukraińskich Karpatach.

W Świdowiec możemy dojechać koleją - linią Lwów - Iwano-Frankowsk - Rachów lub Lwów - Użhorod - Sołotwyno (pociągi podmiejskie do Rachowa z Iwano-Frankowska i Kołomyi). Autobusy kursują na trasach Tiaczów - Uść-Czorna - Łopuchów (Brusturów), Chust - Rachów - Jasinia - Nadwórna - Iwano-Frankowsk, Rachów - Kobylecka Polana - Wodycia, Jasinia - Czarna Cisa, a prawdopodobnie również z Tiaczowa do Wodyci i Kobyleckiej Polany.

Czarnohora

Pasmo Czarnohory rozciąga się od Przełęczy Jabłonickiej (Tatarskiej) do przełęczy między Popem Iwanem a Stohem. Jest jedynym pasmem ukraińskich Karpat o charakterze typowo wysokogórskim. Główny grzbiet i boczne ramiona Pietrosa, Smotreca i Kostrzycy (w głównej części) są całkowicie odsłonięte i skaliste. Niżej zbocza są porośnięte lasami, ale w przeciwieństwie do Gorganów, ścieżki są w większości wyraźne. Kosówka i zanikające ścieżki bywają jednak problemem - np. w rejonie na południowy wschód od Smotryca. Najwyższym wierzchołkiem jest Howerla (najwyższy szczyt Ukrainy, 2058).

Główny odcinek grzbietu przebiega od Popa Iwana (niekiedy zwanego Czorną Horą lub Czornohorcem) do Howerli. Następnie główny grzbiet schodzi przez Kukul do Przełęczy Jabłonickiej, jednak znaczniejsze jest boczne ramię Pietrosa.

Zachodnim skrajem Czarnohory przebiega linia kolejowa Lwów - Rachów; pociągi podmiejskie kursują na trasie Rachów - Iwano-Frankowsk / Kołomyja. Komunikacja autobusowa działa na drogach Chust - Rachów - Jasinia - Nadwórna - Iwano-Frankowsk, Tatarów - Worochta, Kołomyja - Kosów - Werchowyna (Żabie), Worochta - Werchowyna (mniej autobusów niż na dwóch poprzednich), Rachów - Łuhy, Werchowyna - Burkut (z odgałęzieniem do Dzembroni).

Prywatne busy kursują na trasach Iwano-Frankowsk - Jaremcze - Worochta i Worochta - Foreszczenka - Zaroślak. Główne węzły komunikacyjne zapewniające dojazd w Czarnohorę to: Chust, Rachów i Jasinia (po stronie zakarpackiej) oraz Iwano-Frankowsk, Nadwórna, Jaremcze, Worochta, Werchowyna, Kosów i Kołomyja (po stronie galicyjskiej).

Część masywu Czarnohory znajduje się w parku narodowym, do którego wstęp jest płatny. Na drodze Worochta - Zaroślak posterunek parku narodowego znajduje się w Zawojeli. Opłata wynosi (VII 2001) 1,50 hrn + 33% VAT; należy się zawsze domagać paragonu (kwytánciji), w przeciwnym razie zapłacimy drugi raz przy opuszczaniu parku. Jeżeli do rezerwatu wchodzimy drogą, na której nie ma punktu poboru opłat, to zapłacimy przy opuszczaniu parku narodowego (o ile na naszej drodze będzie punkt poboru).

Tereny znajdujące się na południe od Popa Iwana znajdują się już w strefie przygranicznej. Na pobyt w niej należy mieć zezwolenie od komendanta strażnicy (zastáwy) w Bohdanie lub Szybenym (w tym drugim przypadku teoretycznie należy się uprzednio zarejestrować w placówce spraw wewnętrznych w Werchowynie, ale znamy przypadki, że bez tej rejestracji ludziom udało się przekonać strażników do przepuszczenia ich). Na drodze do Burkutu strefa przygraniczna zaczyna się we wsi Zelene, ale nie będąc niepokojonym przez nikogo można autobusem dojechać aż do Jawirnyka.

Karpaty Marmaroskie

Pasmo to rozciąga się na południe od Białej Cisy i na zachód od Czarnego Czeremoszu; również główny grzbiet Karpat między Popem Iwanem a Stohem zalicza się w części już do Karpat Marmaroskich. Krajobraz tego pasma jest typowo wysokogórski, jednak jego eksploracja utrudniona przez fakt, że głównym grzbietem przebiega granica ukraińsko-rumuńska. Zezwolenie na wycieczki można uzyskać w strażnicach w Bohdanie i Szybenem, i to praktycznie tylko na wejście i zejście tą samą trasą. Najwyższym wierzchołkiem dostępnym z Ukrainy jest Pip Iwan Marmaroski (1940), natomiast w całych Karpatach Marmaroskich najwyższy jest znajdujący się na terytorium Rumunii Farkaul na ramieniu odchodzącym z Nieneski.

Możliwości dojazdu są identyczne, jak w południową część Czarnohory, a więc drogą Rachów - Łuhy lub Wechowyna - Burkut.

Połoniny Hryniawskie

Są one usytuowane między Czarnym a Białym Czeremoszem. Krajobraz jest w dużej części połoninny, pozostała część jest zalesiona. Dojazd autobusem z Kołomyi przez Werchowynę (czasem bezpośrednio) do Burkutu, Zamahory, Krasnoiły, Hołów i Hołoszyny, a w dolinę Białego Czeremoszu również od strony bukowińskiej z Wyżnyci (miasta-bliźniaka Kut). Od przełęczy Watonarki zaczyna się strefa graniczna, pilnowana przez strażnice w Szybenym i Kalynyczach w dolinie Perkałabu.

Beskidy Pokucko-Bukowińskie

Najbardziej znana, choć i tak rzadko odwiedzana przez polskich turystów, jest część północna tego pasma, nazywana Beskidami Pokuckimi lub Huculskimi. Zajmuje ona obszar między Prutem a Czeremoszem. Jest to pasmo o stosunkowo łagodnych stokach. Grzbiety są zwykle odsłonięte, a zbocza w dużej części porośnięte lasami, jednak gęstość siedzib ludzkich i dróg powoduje, że trudno się tu zgubić.

W Beskidy Pokuckie można łatwo dojechać koleją (linie Lwów - Rachów, Lwów - Czerniowce, Delatyń - Kołomyja). Autobusy kursują po okręgu Kołomyja - Delatyn - Worochta - Wechowyna - Kosów - Kołomyja i docierają równiże do wiosek takich jak Riczka, Bereżnycia, Kosmacz czy Berezów. Najważniejszymi węzłami komunikacji autobusowej są: Kołomyja, Kosów, Werchowyna, Worochta i Jaremcze. Pociągi podmiejskie i busy na trasie Worochta - Delatyn pozwalają na jednodniowe wypady ze stałej kwatery.

 

Karpaty - informacje praktyczne

Dojazd

Z Polski w Karpaty najlepiej dojechać przez Lwów, chociaż istnieją bezpośrednie połączenia autobusowe do Kołomyi i Kałusza (jest też pociąg Przemyśl - Czerniowce, jednak dojeżdża on do Kołomyi w nocy). Na trasie tej są cztery linie kolejowe (w nawiasach liczba par pociągów dalekobieżnych dziennie):

  • Lwów - Sambor - Turka - Użhorod [2] (- Sołotwyno [1]),
  • Lwów - Stryj - Mukaczewo - Użhorod [7],
  • Lwów - Iwano-Frankowsk - Nadwórna - Rachów [1],
  • Lwów - Iwano-Frankowsk [6] - Kołomyja - Czerniowce [3] (połączona z poprzednią linią podmiejską Delatyń - Kołomyja).

Dobrym połączeniem jest wieczorny pociąg Lwów - Czerniowce (odj. ok. 21.30), docierający ok. 6.30 rano (można się więc przespać) do Kołomyi, skąd odjeżdżają autobusy do Werchowyny i pociąg podmiejski do Rachowa przez Jaremcze i Jasinię (w obu przypadkach jesteśmy na końcu trasy około południa lub wcześniej).

Alternatywą (nieco bardziej męczącą) jest transport drogowy. Główne trasy (o znaczeniu międzyobwodowym) to:

  • Lwów - Stryj - Mukaczewo,
  • Lwów - Stryj - Dolina - Kałusz - Iwano-Frankowsk - Kołomyja - Czerniowce,
  • Użhorod - Mukaczewo - Chust - Rachów - Jasinia - Jaremcze - Iwano-Frankowsk,
  • Dolina - Miżhirie - Chust (mniejsza szosa, ale z ruchem międzyobwodowym).

Autobusy ze Lwowa kursują głównie po wyżej wymienionych szlakach. Do miejscowości na nich nie położonych należy się przesiąść. Głównymi węzłami komunikacji autobusowej są:

  • po stronie galicyjskiej: Iwano-Frankowsk, Kołomyja, Kosów, Werchowyna (Żabie), Nadwórna, Jaremcze, Kałusz, Dolina i Stryj;
  • po stronie zakarpackiej: Użhorod, Wołowiec, Miżhirie, Kołoczawa, Swalawa, Mukaczewo, Chust, Tiaczów, Rachów i Jasinia.

Autobusy kursują dużo rzadziej niż w polskich górach, a jakość dróg na podrzędnych drogach jest bardzo zła. Pojazdy są często przepełnione, a miejcowi nie pozwalają otwierać okien, co nie poprawia samopoczucia. Trzeba się z tym jednak pogodzić, gdyż są one często jedynym sposobem dostania się na miejsce.

Na niektórych trasach (np. Iwano-Frankowsk - Jaremcze - Worochta) kursują prywatne busy w podobnej cenie, co autobusy państwowe. Zawsze można też próbować wynająć taksówkę - samochód osobowy, dżipa lub mikrobus, ale usługi takie są wyraźnie droższe (trzeba się zawsze targować). Zwykle nie potrzeba dużo czasu, aby znaleźć chętnego kierowcę.

 

Noclegi

Oferta noclegowa w ukraińskich Karpatach jest chyba nawet bardziej różnorodna niż w Polsce, chociaż oczywiście mniej komfortowa.

Namiot

Na Ukrainie rozbić namiot można praktycznie wszędzie. Wyjątkiem jest rezerwat wokół Howerli w Czarnohorze (w tym zaśmiecone okolice Jeziora Niesamowitego). Nie należy się obawiać miejscowych czy robotników, którzy zawsze są nastawieni przyjaźnie do turystów. Jeżeli zdarzy się nam rozbić na prywatnym gruncie, a znajdzie się właściciel, to kilka grzywien załatwia sprawę.

Latem zagrożenie ze strony dzikich zwierząt (niedźwiedzi) jest minimalne, gdyż po pierwsze nie są one liczne, po drugie najedzone, a po trzecie na połoninach jest prowadzony wypas zwierząt hodowlanych, działający na nie raczej odstraszająco. Zresztą nie słyszeliśmy do tej pory o przykrych przygodach polskich turystów z misiami.

Warto wspomnieć, że są Ukraińcy, którzy nie noszą ze sobą nawet namiotu - śpią w schronach (lub nawet nie) przykryci folią.

Bacówki

Połoninne obszary Karpat (również niższe partie Czarnohory) są intensywnie wykorzystywane dla potrzeb hodowli; prowadzony jest wypas krów, owiec i koni. Zwierzęta są własnością różnych gospodarzy, którzy wynajmują pasterzy do ich pilnowania. Pasterze są zwykle przyjaźnie usposobieni i pozwolą nam przenocować w swojej chacie, a także poczęstują jedzeniem (i samogonem). Należy się jednak przygotować na to, że wyjdziemy z niej dokumentnie uwędzeni, gdyż są to z reguły chaty kurne, zwane kolybami.

Poza okresem wypasu bacówki nie są zamykane, więc można w nich bez przeszkód przenocować. Podobnie możemy liczyć na nocleg w chatach drwali.

Kwatery prywatne

Z reguły pierwszy zapytany gospodarz z chęcią przyjmie nas do siebie na nocleg, za który zapłacimy kilka grzywien od osoby lub nawet nic nie zapłacimy. Z pewnością zaproponują nam kolację zakrapianą oczywiście wódką (jeżeli ktoś nie lubi, to po jednym kieliszku spokojnie może odmówić, tłumacząc się, że następnego dnia musi wcześnie wyruszyć w drogę).

Często możliwość noclegu oferują nadleśnictwa i leśnictwa. Standard tych budynków jest zwykle dużo lepszy niż przeciętnego wiejskiego domu, ale i opłaty mogą być wyższe.

Jest to dobra opcja, jeżeli chcemy przez kilka dni odpocząć w jednym miejscu. Szczególnie ciekawa z tego punktu widzenia jest Worochta, dobrze usytuowana na granicy Czarnohory, Gorganów i Beskidów Pokuckich miejscowość z długimi tradycjami letniskowymi.

W miasteczkach warto też popytać w sklepach lub nawet turbazach o kogoś, kto wynajmuje pokój. Bywa, że trafimy do całkiem sympatycznych miejsc z ciepłą wodą, co po kilkudniowej wędrówce nie jest bez znaczenia.

Turbazy i inne oficjalne obiekty turystyczne

Powszechnie używane słowa turbáza i prytulok pochodzą z terminologii radzieckiej. Pierwsze z nich oznacza dom wypoczynkowy czy też schronisko, drugie - schronisko lub bacówkę. Oficjalne ukraińskie określenia to: turýstśka báza i turýstśkyj prytúlok. Oczywiście między znaczeniem słów a rzeczywistością zionie przepaść. Czasem aż trudno uwierzyć, że w takich warunkach musiały spędzać wakacje masy pracujące miast i wsi. Z drugiej strony jeden obiekt drugiemu nie równy. Bywają turbazy drewniane, bez bieżącej wody i elektryczności, a także socjalistyczne, betonowe bloki - gdzieniegdzie sypiące się, ale często z odremontowanymi przynajmniej fragmentami pokojów, ciepłą wodą i prysznicem. Standard prytulków jest niższy niż turbaz, często jest to większa lub mniejsza chata z pryczami.

Również ceny bywają różne - od 5 grzywien do 20 i więcej (relacja ceny do stardardu bywa dziwna). Należy liczyć się z możliwością zajęcia całej turbazy przez wczasowiczów, sportsmenów i różnego rodzaju "spędy" pseudoturystyczne.

Na stacjach kolejowych w niektórych miejscowościach działają tzw. kimnaty widpoczynku, czyli dosłownie "pokoje odpoczynku". Są to hoteliki przydworcowe, z reguły o marnym standardzie, ale łatwo dostępne. Ceny nie są wysokie.

Warto wiedzieć, że w Dzembroni (Czarnohora) działa sezonowe schronisko w wiejskiej chałupie, prowadzone przez naszego rodaka Kubę (1$ od osoby, dodatkowy 1$ jedzenie przygotowywane przez prawdziwą huculską gospodynię). Podobno otwarte również na sylwestra. Dojście za czarnymi znakami ze Smotreca lub żółtymi z sąsiedniej wsi Bystrzec (lub z dołu wsi w kierunku na Smotreca / Popa Iwana). O innych tego typu noclegowniach nie słyszeliśmy. Zdarzają się za to bardziej komercyjne schroniska na europejskim poziomie (np. w osadzie pod Bliźnicą w Świdowcu, nad nieczynną już turbazą Drahobrat).

Zaopatrzenie

Z zaopatrzeniem we wszelkie artykuły jest obecnie całkiem dobrze. W większych miejscowościach (miasteczkach i większych wsiach położonych przy ważniejszych szlakach komunikacyjnych, np. Worochcie, Rachowie, Jasini, Werchowynie, Tiaczowie) są dobrze zaopatrzone sklepy spożywcze, drogerie i apteki, a także bazary z bogatym asortymentem. Nie ma problemów z kupnem chleba, wody mineralnej (i Coca-Coli), owoców i warzyw, słodyczy, a nawet mleka w kartonach. W niektórych sklepach można płacić kartą, pod warunkiem, że będzie się można dodzwonić do centrum autoryzacji. Nie należy natomiast liczyć na możliwość kupna mapy, w które trzeba zaopatrzyć się w Iwano-Frankowsku lub Lwowie.

W sprzedaży są również często wietnamskie zupki z makaronem, a także polskie, czeskie, słowackie lub węgierskie konserwy (sprawdzajcie datę przydatności do spożycia!) Konserwy nie zawsze są jednak dostępne lub mogą być drogie, dlatego na razie lepiej przywozić je z Polski.

W mniejszych i bardziej zapadłych wioskach (jak Bystrzec czy Jawornik w Czarnohorze) nie ma ani jednego sklepu, a chleb dowożą ciężarówki - chlibne raz na dwa dni lub rzadziej (swoją drogą - znam taką wieś również w Sudetach, mimo że dochodzi do niej szosa dziesięć razy lepsza niż do Bystrzca). Czasem chleb pieką jeszcze sami mieszkańcy, od których można również kupić warzywa i ser.

Niebezpieczeństwa i źródła trudności

Obok zachowania standardowych zasad bezpieczeństwa w górach, warto wziąć pod uwagę, że ukraińskie Karpaty różnią się nieco od Polskich. Oto o czym należy pamiętać:

  • Grzbiety są z reguły bardzo oddalone od najbliższych siedzib ludzkich - często o dzień drogi lub nawet więcej. To z kolei należy uwzględnić przy robieniu zakupów pieczywa.
  • Ogólnie w górach nie ma szlaków, gdyż za czasów ZSRR po górach chodziły głównie zorganizowane wycieczki z przewodnikami i nie było to potrzebne, zresztą być może szlaki zostały uznane za przeżytek turystyki burżuazyjnej. Trzeba więc korzystać z map i opisów dostępnych w książkowych przewodnikach i internecie.
  • Dostępne mapy to głównie reprinty przedwojennych polskich 1:100 000. Skala ta pozwala na przybliżoną jedynie orientację w terenie, chociaż wystarcza do ogólnego wyznaczenia trasy. Niestety od czasów przedwojennych zmieniły się już granice lasu, wiele ścieżek zarosło, a powstały inne. Ukraińskie 1:200 000 są dużo gorsze i w ogóle nie należy ich wykorzystywać do szczegółowej orientacji w terenie. Na razie wyszła jedna mapa w skali 1:50 000 - Czarnohora, dość dobrze opracowana, chociaż dla pewności lepiej wziąć również mapę WIG. Posiadanie kompasu jest obowiązkowe!
  • Duże obszary są porośnięte gęstymi lasami lub kosówką, co utrudnia orientację. Poza tym w niektórych rejonach ścieżki mają tendencję do zanikania, w wyniku czego nietrudno się zgubić. Ostatecznie posiadając kompas zawsze się gdzieś dojdzie, jednak w niekorzystnym przypadku może to potrwać nawet 2-3 dni, np. jeżeli będziemy musieli przedzierać się kilometrami przez kosówkę. Zawsze trzeba więc mieć ze sobą odpowiedni zapas jedzenia.
  • Prawdopodobieństwo zabłądzenia rośnie we mgle, kiedy to w pewnych rejonach - jak stwierdza przewodnik Gudowskiego - nawet kompas może nie wystarczyć.
  • Należy utrzymywać odpowiednie zapasy wody, gdyż wędruje się często grzbietami, z których do źródeł i potoków trzeba czasem schodzić kilkaset metrów w dół. Zapasy wody można bez obaw uzupełniać w strumykach, jak również - byle dłużej gotować - w stawach i jeziorkach (większość szlaków nie przecina cieków wodnych tak często jak w Polsce, więc czasem trzeba skorzystać z wód stojących).
  • Pogoda w górach bywa szybko zmienna. Nawet przy dobrej pogodzie nie należy się rozbijać na samym grzbiecie, gdyż w nocy w ciągu kilku godzin może nadejść burza z piorunami, które niekiedy biją niestety w zbocze. Dla uniknięcia nocnych emocji warto się trochę wysilić i zejść poniżej grzbietu.
  • Karpaty ukraińskie są mniej strzeżone, a korzystanie z nich mniej obwarowane zakazami niż w polskich górach. Nie oznacza to jednak przecież, że wolno nam bezkarnie śmiecić, łamać zakazy obozowania czy wycinać kosówkę na ognisko. Wręcz przeciwnie - daje to nam okazję udowodnienia, że zasłużyliśmy na miano prawdziwych turystów. To, że śmiecą niektórzy Ukraińcy, nie ma żadnego znaczenia.

Ratownictwem górskim zajmuje się Derżáwna Specjalizówana Awaríjno-Riatuwáľna Slużba Pószuku i Riatuwánnia Turýstiw (ÄŃŔĐŃŇ). Jej nieliczne posterunki mieszczą się w niektórych turbazach i leśniczówkach, a środki, jakimi dysponuje, są bardzo skromne w porównaniu ze służbami polskimi czy słowackimi. W razie wypadku nie należy więc liczyć na wiele - tym bardziej trzeba zachować ostrożność.

W niektórych miejscach przy odpowiedniej pogodzie można złapać zasięg sieci komórkowych, więc poniżej podajemy kilka numerów telefonicznych.

Posterunki DSARST w obwodzie Iwano-Frankowskim

Pododdział i siedziba lub punkt kontaktowy

Telefon służbowy

Telefon domowy kierownika

Dyrekcja regionalna w Iwano-Frankowsku

(3422) 2.35.60

(3422) 4.78.82

Werchowyna (turbaza "Werchowyna")

(3432) 2.15.71

(3432) 2.19.71

Worochta (rada gminna)

—

(3434) 4.11.49, 4.16.22

Kosów (Szeszory, turbaza "Sribliasti Wodospady")

—

(3478) 2.85.03

Osmołoda (poczta)

(3474) 3.62.47

—

Jaremcze (turbaza "Hucuľszczyna")

(3434) 2.22.38

(3475) 4.41.65

 

Dzięnkujemy bardzo za informację:

www.suputnyk.site.pl

www.upcfc.org

www.e-gory.pl

www.zakarpattja.westportal.net

http://rafalmojo.webpark.pl


 
 




© "U-ART International" 1998
Partner: PrimeTime-Ukraine